Plac Szembeka mekką deskorolkarzy

Nie mogło być inaczej. Odnowiony Plac Szembeka ze szlifowaną jasną powierzchnią betonowych murków szybko został zauważony przez deskorolkarzy - i dobrze, ponieważ, jak zapowiadały władze dzielnicy - "Plac Szembeka miał tętnić życiem".

Deskorolkowiec inaczej postrzega miasto. Gdy widzi murek, chce z nim coś zrobić. "Jazda na desce to dobra odskocznia od codziennego życia" - mówi Piotr, który wraz z kilkoma kolegami przyjechał na Grochów z dalekiego Ursynowa i dodaje: "Człowiek kończy pracę, różnie jest, po dwóch godzinach na desce człowiek się totalnie odstresowuje i można dalej coś myśleć..."

Dobre miejsce!

Pod koniec lat 80-tych XX wieku jeżdżono pod Dworcem Centralnym od strony PKiN. Wkrótce ulubionym miejscem stała się "wyzwolona" przestrzeń wokół budynku KC PZPR i placyk pod nieistniejącym już kinem Capitol. Obecnie najpopularniejszą skejtową miejscówką są schodki pod pomnikiem Witosa. A jak jest postrzegany Plac Szembeka?

"Tutaj zapowiada się całkiem nieźle. Jest dobra nawierzchnia, wykonanie bardzo fajne. Ciekawy projekt. Na pewno ktoś niegłupi to wymyślił. Te murki mogą posłużyć na deskę i się szybko nie zniszczą, ponieważ jest dobrze zrobione, widać, że to nie jest szmelc" - mówi Piotr.

Dla doświadczonych

Imponujące triki, ślizgi na deskorolkach można podziwiać na grochowskim placu praktycznie każdego pogodnego dnia późnym popołudniem. Miejsca starczy dla każdego, jednak aby wykonywać bardziej skomplikowane figury trzeba mieć odrobinę talentu i co najmniej rok doświadczenia w jeździe na desce.
Źródło: Portal Twoja Praga
2013-04-27 19:43 721

Komentarze

Ten materiał nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz

Twój mail będzie nie widoczny.